Wspomniałam o kawie przy okazji poduszeczki na kark i ramiona i relaksującej atmosfery.
Wiele złego napisali naukowcy na temat kawy,a teraz się z tego wycofują i podkreślają jej wartości.
Okazało się,że filiżanka kawy zawiera więcej antyoksydantów niż szklanka soku z grejpfrutów,malin lub pomarańczy.
Naukowcy udowadniają,że picie kawy zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę,choroby układu krążenia i marskość wątroby.
Sami wiemy,że kawa działa pobudzająco i stymulująco.
Ale jeśli pić kawę to jaką?
Większość kaw dostępnych w sklepach to mieszanki gatunków arabica i robusta.Robusta to gatunek o bardziej gorzkim i cierpkim smaku.
Jeśli chcesz się rozkoszować prawdziwie szlachetnym niezakłóconym żadnymi dodatkami smakiem
to wybierz kawę w 100% arabica.
Proponuję kawę Azteca Gold lub African Vanilla.
Ta druga dodatkowo przy zaparzaniu wydziela zapach wanilii i stwarza sympatyczną atmosferę w domu.
W ten sposób po kąpieli z solą z Morza Martwego i ewentualnym użyciu kosmetyków wzbogaconych
wodą z Morza Martwego wypicie takiej kawy zapewni nam pełny relaks i ochotę do dalszej działalności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz